Szkoła Animacji Misyjnej 1998

PRZY WAKACYJNYM "OGNISKU MISYJNYM"

Miłość Chrystusa przynagla nas (2 Kor 5,14) nadając sens i radość naszemu życiu. Misje są sprawą wiary, dokładnym wskaźnikiem naszej wiary w Chrystusa i Jego miłość ku nam (RMis 2)

Kaplica Pana Jezusa Miłosiernego w Czchowie na Kozieńcu - niezwykły obraz Chrystusa w cierniowej koronie, niosącego krzyż. Zdaje się spoglądać na każdego wchodzącego na chwilę modlitwy w sposób jedyny i szczególny. W Jego oczach nie ma jednak bólu - jest to spojrzenie ostatecznej miłości. W cieniu tego spojrzenia, które jest wielką prośbą o odpowiedź miłości, odbywała się w dniach od 2 do 8 sierpnia 1998 roku, po raz pierwszy w diecezji tarnowskiej, Szkoła Animatorów Misyjnych. Szkoła ta jest bardzo konkretną odpowiedzią na potrzeby współczesnego Kościoła, na które wciąż wskazuje Ojciec Święty, mówiąc o "współpracy misyjnej" i odpowiedzialności za misje w całym Kościele: Wszyscy chrześcijanie, członkowie Kościoła na mocy chrztu świętego odpowiedzialni są za działalność misyjną. Udział wspólnot i poszczególnych wiernych w tym prawie i obowiązku nazywa się współpracą misyjną.

Uczestnicy SAM, wśród których byli kapłani, klerycy WSD w Tarnowie, siostry zakonne, katecheci i animatorzy parafialnych ognisk misyjnych, pogłębiali swoją wiedzę teologiczną dotyczącą misji, słuchając konferencji ks. dr. A. Kmiecika, ks. dr. J. Piotrowskiego, ks. mgr. J. Wnęka i ks. dr. K. Czermaka. Poruszano, między innymi, następujące tematy: fundament trynitarny misji, chrystologiczno-eklezjologiczne podstawy misji, duszpasterstwo misyjne w diecezji tarnowskiej, dokumenty misyjne Kościoła, idea Papieskich Dzieł Misyjnych. Gdyby bogactwo poruszanej tematyki, refleksji można było zamknąć w jednym sformułowaniu, wystarczyłoby słowo miłość. Może nie zawsze było ono wypowiadane bezpośrednio, ale w tle każdej modlitwy, rozważania, świadectwa misjonarzy można było usłyszeć słowa: Miłość Chrystusa przynagla nas . Wydaje się, że dla wszystkich uczestników Szkoły Misyjnej wielkim odkryciem stało się bardzo świadome i osobiste przeżycie tych znanych każdemu słów. One prowadziły do refleksji nad miejscem we wspólnocie Kościoła - ukochać Kościół, by żyć nim na co dzień, by nie zamierał, by wciąż się rozwijał. Istnienie bowiem Kościoła opiera się na posłaniu Idźcie i nauczajcie... Wielokrotnie przypominano, że Kościół jest wspólnotą otwartą, nie może istnieć tylko dla siebie, skierowany jest dla zbawienia wszystkich ludzi.

Miłość Chrystusa przynagla nas - to miłość Chrystusa jest pierwszą i najważniejszą motywacją misji, to równocześnie głębokie przekonanie, że nie ma się Go wyłącznie dla siebie, że wiara jest dobrem najcenniejszym, którym należy się dzielić. Takie spojrzenie na misje, odrzucenie stereotypów egzotyki, motywów pomocy tylko materialnej, wynikającej ze współczucia czy litości, wymaga jednak radykalnego nawrócenia, zmiany sposobu myślenia. Prowadzący SAM wielokrotnie nawiązywali do słów Jana Pawła II: Nie możemy przepowiadać nawrócenia, jeśli my sami nie nawracamy się każdego dnia . Stąd także tyle miejsca w Szkole Animatorów Misyjnych poświęcono duchowości misyjnej. Słowa, które skierowali do uczestników ks. J. Piotrowski i świecka misjonarka pracująca w Afryce - Elżbieta Wryk - nie były wykładami czy konferencjami, to raczej medytacje, świadectwa, które bardzo głęboko zostały przeżyte przez słuchaczy. Misjonarze mówili: Dać Jezusowi to niewiele ile się ma, ale dać z miłością i zaufaniem - nie chodzi bowiem o wielkie akcje, ale o wyraz wspólnoty ze względu na Chrystusa i dla Chrystusa...

Trzymać wyciągnięte ręce i prosić. Nie do nas należy rozwiązanie wszystkich problemów, liczy się miłość, która mnoży dobro w świecie.

Wyzbyć się egoizmu - on opóźnia radość innych.

Chyba dla wszystkich ważne stały się słowa pani Elżbiety: "Chrystus nie powiedział Bierzcie kosy i idźcie na żniwa, ale mówił: Proście... " To powracający motyw całego spotkania - duchowość misyjna jest duchowością modlitwy - modlitwa jest znakiem, że to co robię nie jest moje, ale poddane Bogu.

Wszystkie te rozważania miały swoje przedłużenie w spotkaniach małych grup. Uczestnicy w grupach, noszących nazwy poszczególnych kontynentów, w sposób szczególny obejmowali modlitwą problemy i sprawę misji wśród zamieszkujących je ludzi. Równocześnie zastanawiali się nad omawianymi zagadnieniami, dzielili własnym doświadczeniem czy przeżyciami. Tematy proponowane do pracy w grupach dotyczyły bowiem zarówno udziału w działalności Kościoła, jak również osobistego życia z Chrystusem. Były to bardzo konkretne pytania - jak powołanie każdego do uczestnictwa w misyjnym dziele Kościoła przełożyć na codzienne życie parafii, codzienność życia każdego z nas. Grupy swoimi wnioskami dzieliły się na wspólnym już spotkaniu - plenarii. Niektóre z omawianych zagadnień to: drogi i sposoby umisyjniania ruchów katolickich, sposoby rozwijania właściwej motywacji misyjnej, na ile jestem świadkiem współpracy misyjnej w Kościele, w jakim momencie życia zastosować słowa Jezusa: "Idźcie i nauczajcie". Wiele było spostrzeżeń, gdyż różne są drogi i miejsce każdego z nas w Kościele. Wszyscy jednak zwracali uwagę na sprawę, która wydawała się najważniejsza - przeżywanie chrześcijaństwa w mądry i piękny sposób. Dobroć, to podstawa każdej działalności. Ta refleksja powróciła w spotkaniu, na którym zastanawiano się nad tym, od kiedy obowiązują słowa Idźcie i nauczajcie... Jedna z uczestniczek powiedziała: Nie wystarczy nasza chęć, to musi przyjść samo jak miłość. A wtedy nie można nie mówić, ten kto kocha, nie może milczeć o kochanej osobie - misje to bowiem więcej Jezusa w moim życiu. Druga ważna myśl, która pojawiła się w dyskusji nad tym tematem, to stwierdzenie, że każdy z nas ma swoją małą Pięćdziesiątnicę. Duch Święty jest wciąż obecny, chociaż rzadko uświadamiamy sobie to na co dzień, Jego działanie staje się często widoczne dopiero z perspektywy czasu.

SAM - tydzień poświęcony w sposób szczególny formacji misyjnej - wykłady, dyskusje, modlitewne, osobiste rozmowy z Panem, a równocześnie wielka radość z bycia we wspólnocie, z możliwości spotkania przy wakacyjnym ognisku. Ognisko łączy wiele spalających się gałęzi, blaskiem i ciepłem skupia, gromadzi, pozwala cieszyć się z bliskości innych. Wakacyjne ognisko to niejako symbol każdego ogniska misyjnego. Nie może ono być kółkiem, grupą, grupką oddzieloną od innych, działającą na ściśle wyznaczonym terenie, w gronie sympatyzujących ze sobą osób. Musi przyciągać swym blaskiem i ciepłem, zapalać u innych iskrę misyjnego powołania, odpowiedzialność i troskę o misje w Kościele. Budować wspólnotę wspólnot. Pojedyncza gałązka wyciągnięta z ogniska szybko wypala się i gaśnie, nie może ogrzać i oświetlić drogi. Podobnie brak wspólnoty, otwarcia się na innych, na działanie Ducha we wszystkich ruchach katolickich sprawia, że ewangelizacja nie może się rozwijać, że gaśnie zapał i miłość, a zamknięte grupy i kółka zamiast głosić Chrystusa stają się amisyjne. Wakacyjne ognisko...oby w naszych wspólnotach, ogniskach misyjnych w parafiach, szkołach nie zabrakło otwartej na każdego miłości, oby w nas nie zgasło Światło...

Można jeszcze zapytać, co w darze ofiarnym przynieśli uczestnicy na koniec tego spotkania przed pełne miłości oblicze Chrystusa z kaplicy na Kozieńcu?

Z pewnością to, o czym mówili na swoim ostatnim spotkaniu. Wdzięczność za świadectwa misjonarzy, osobiste przeżycie prawdy, że wiara umacnia się, gdy jest przekazywana, doświadczenie bycia we wspólnocie i nowe spojrzenie na prawdę o misyjnym powołaniu Kościoła, w którym na właściwej sobie drodze uczestniczy każdy z nas. Bez względu jednak na fakt, czy jest to bezpośrednia praca na misjach, czy tworzenie tzw. "zaplecza", każdy musi do końca uczynić swoim największym pragnieniem i codziennym zadaniem słowa: Misjonarz jest człowiekiem miłości (...) Powołanie misyjne z natury swojej wypływa z powołania do świętości. Każdy misjonarz jest autentyczny jedynie wówczas, gdy wchodzi na drogę świętości .

Dziękując Bogu za czas wakacyjnej formacji, za błogosławieństwo, jakie przez ręce ks. biskupa Wiktora Skworca, który odwiedził wspólnotę na Kozieńcu, otrzymały wszystkie ogniska misyjne w diecezji, pragniemy na co dzień coraz pełniej żyć słowami św. Pawła: Miłość Chrystusa przynagla nas.

Anna Gąsior



Wydzia Misyjny Diecezji Tarnowskiej, ul. Legionw 30, 33-100 Tarnw, tel. 014/63-17-370; fax 014/63-17-379;