Szkoła Animacji Misyjnej - zima 1999

W dniach od 30 stycznia do 5 lutego 1999 roku w Domu Formacji Misyjnej w Czchowie miała miejsce Szkoła Animacji Misyjnej. Wzięło w niej udział 39 osób z 3 diecezji polskich: ksiądz, 7 sióstr zakonnych, osoby świeckie. Wykłady prowadzili m.in. dyr. Krajowy PDM w Polsce - ks. Antoni Kmiecik oraz ks. Jan Piotrowski. 

CREDE, ORA ET LABORA  - Czyli Szkoła Animacji Misyjnej - lato 1999

Benedyktyni byliby z nas dumni: cały tydzień spędziliśmy tak, jakby zdanie "ora et labora" było naszą dewizą. Pobudka, Eucharystia z Jutrznią, śniadanie, wykład, kawa, wykład, praca w grupach, obiad, wykład, wykład, Nieszpory, kolacja, wieczór we wspólnocie.

Tak mniej więcej wyglądał plan dnia w Szkole Animatorów Misyjnych. Ktoś może powiedzieć, że jest nudny i monotonny. Istotnie, tak to wygląda dla osób, które nie przebywały od 1 do 7 sierpnia w Czchowie - Kozieńcu. Dla tych jednak, którzy tam byli, te sztywne ramki byłe wypełnione interesującą "zawartością". Wspólna modlitwa była niekonwencjonalna - przynajmniej dla większości świeckich (tych, którzy nie mają zwyczaju odmawiania brewiarza). Wykłady były ciekawe pod względem treści i - nierzadko - formy. Praca w grupach "kontynentalnych" (byliśmy podzieleni na tyle grup, ile jest kontynentów) dostarczała wiedzy i rozrywki oraz pozwalała nawiązywać znajomości i przyjaźnie.

Każdy człowiek i każda wspólnota ma jednak swoją piętę Achillesa. Dla animatorów misyjnych był nią śpiew. Dzielni gitarzyści dwoili się i troili, abyśmy dali głos - a my nic. Głośniej niż szeptem śpiewaliśmy tylko wtedy, gdy piosenki były dedykowane księdzu Krzysztofowi, siostrze Kindze i innym prelegentom. Miejmy nadzieję, że na kursie drugiego stopnia będzie już dużo lepiej.

Szkoda, że nie nauczyliśmy się dobrze piosenki - cytatu z Ewangelii: "Gdyby wiara twa była wielka jak gorczycy ziarno...". A właśnie wiara, jej pogłębianie i przekazywanie były najczęściej poruszanymi tematami. I dziwna rzecz: choć tak często powtarzane, słowa "wiara" i "wierzyć" nie znudziły się nam i nie obrzydły, lecz cały czas skłaniały do zastanowienia, wzbudzały - przynajmniej u mnie - niepokój. Moje refleksje można by zatytułować: "Jaka jest moja wiara i dlaczego taka słaba?".

Kazania, wykłady, cytaty i piosenki o wierze doprowadziły do tego, że już po kilku dniach na jadalni, zamiast "proszę o..." lub "czy możecie mi podać...", słychać było zdania: "dzielmy się wiarą jak chlebem" (cytat z piosenki), "dzielmy się wiarą jak serem", "dzielmy się wiarą jak mlekiem" (ks. Krzysztof). Adresat takiego stwierdzenia wiedział, że jest proszony o chleb, ser lub mleko, a jednocześnie zapamiętywał, czym przede wszystkim powinien się dzielić z innymi. Uczyliśmy się przecież po to, aby stać się animatorami misyjnymi - a misje są sprawą wiary.

Przeciętny czytelnik tego artykuliku mógłby teraz zapytać: no, dobrze, ale co zrobić, żeby przeżyć wspaniały tydzień w pięknym i wygodnym Domu Formacji Misyjnej, wśród sympatycznych ludzi różnych stanów (księża, klerycy, siostry zakonne, świeccy) i w różnym wieku (od 16 do 45 lat)? Co zrobić, żeby posłuchać i "pooglądać" misjonarzy, żeby dowiedzieć się czegoś więcej o ich pracy i o misjach? Co zrobić, aby wiedzieć, że misyjny wymiar duszpasterstwa nie polega na zakładaniu w parafiach kół misyjnych, ale na uwrażliwianiu na misje wszelkie istniejące w niej grupy, stowarzyszenia i podwspólnoty?

Na takie pytania odpowiem z pozycji osoby świeckiej, zaangażowanej trochę w życie parafii: nic prostszego. Wystarczy zapytać księdza proboszcza, czy byłby skłonny nas zgłosić na któryś z kursów Szkoły, w której wzięłam udział (odbywa się ona w lutym lub sierpniu), a on na pewno nie odmówi, jeśli leży mu na sercu sprawa misji i zbawienia. Sprawa naszego zbawienia - ponieważ jako chrześcijanie wszyscy jesteśmy misjonarzami. Zaniedbanie obowiązku głoszenia Chrystusa czynem i słowem jest poważnym grzechem.

Dlatego, drogi katoliku: crede, ora et labora. Wierz - abyś mógł swoją wiarą podzielić się z bliźnimi, módl się - ofiarowując również w intencji misji nawet swoje małe zmartwienia i problemy, pracuj - zostań animatorem misyjnym w swojej parafii i przez to pomóż innym osiągnąć zbawienie.

Joanna Kmiecik



Wydzia Misyjny Diecezji Tarnowskiej, ul. Legionw 30, 33-100 Tarnw, tel. 014/63-17-370; fax 014/63-17-379;